Debet w rachunku jako narzędzie walki ze skutkami pandemii

Debet w rachunku jako narzędzie walki ze skutkami pandemii

Debet w rachunku – narzędzie częściowej emulacji anihilowanej koronawirusem gospodarki, dedykowane dla osób fizycznych m.in. prowadzących działalność gospodarczą – to jeden z postulatów PTG, które zostały przekazane do Prezesa Rady Ministrów. Na czym polegałoby wprowadzenie tego mechanizmu?

Uruchomione już w skali globalnej mechanizmy recesyjne, będące efektem zarówno paniki związanej z koronawirusem jak i przeciwdziałań epidemii powodują, że mikro- i mali przedsiębiorcy (ok. 2 mln osób, z rodzinami ok. 5 mln) stoją w obliczu utraty płynności.

Dodatkowo ma to miejsce w sytuacji nadchodzącego wzrostu kosztów stałych na kurczącym się rynku, a to ze względu na typową w sytuacjach kryzysowych reakcję banków komercyjnych, skutkującą zarówno ograniczaniem lub wstrzymywaniem nowej akcji kredytowej jak i zaostrzaniem warunków utrzymywania kredytów już udzielonych.

Spadek zamówień w takich branżach jak turystyka i przedsięwzięcia, już w bardzo nieodległej przyszłości może skutkować np. koniecznością przerywania leasingów, to zaś uderza bezpośrednio w branżę finansową i może tam uruchomić łańcuch utraty płynności.

Nic więc dziwnego, że wśród mikro- i małych przedsiębiorców zaczyna narastać uzasadniona obawa o przyszłość, łącznie z koniecznością pilnej wyprzedaży części majątku w celu odzyskania płynności, szczególnie w sytuacji posiadania kredytów.

W takiej sytuacji brak możliwości zakończenia czy choćby zawieszenia działalności gospodarczej tylko pogorszy sytuację i pogłębi procesy recesyjne.

Problemowi można bardzo skutecznie zaradzić poprzez debet w rachunku pod zastaw weksla własnego zabezpieczonego np. na majątku trwałym, niezwykle efektywne i elastyczne narzędzie do indywidualnego zarządzania płynnością, którego największą zaletą jest zarówno brak konieczności wykorzystywania oraz brak obowiązku regularnej spłaty salda, ale też ciągła dostępność środków w określonej wysokości, w wypadku ich uzupełniania.

Istotą zagadnienia jest zmiana sposobu użytkowania tego narzędzia finansowego, gdyż dopiero jego powszechne wykorzystywanie wesprze trwanie i rozwój mikro- i małych przedsiębiorstw osób fizycznych prowadzących samodzielnie działalność gospodarczą na własny rachunek, czyli tych, którym obecnie grozi poważny kryzys.

Sytuacja jaka powstała na skutek epidemii koronawirusa jest sytuacją radykalnie odmienną od normalnych kryzysów, spowodowanych nierównowagą pomiędzy narzędziami płynności a podażą na rynku. W tym wypadku w danych branżach (turystyka i transport) mamy do czynienia z faktycznym zlikwidowaniem nieokreślonego okresu przychodów, przy pozostawieniu stałych kosztów. Dlatego też potrzebne jest narzędzie nie tyle stymulujące rynek, ile symulujące w jakimś stopniu obecność nieodwracalnie utraconych klientów.

Oczywiście użyteczność rozwiązania jest zależna od skorelowania kwoty debetu z wielkością obrotów przedsiębiorstwa w danym okresie, należy jednak wziąć pod uwagę, że nawet dla prowadzącego sezonowe usługi mikroprzedsiębiorcy uzyskującego w sezonie obroty na poziomie do 200 tys. PLN i w związku z tym zwolnionego z VAT, kwota debetu powinna być wystarczająca aby miał szansę przetrwać do następnego sezonu.

Uwzględniając sytuację, debet w rachunku dla mikro- i małego przedsiębiorcy powinien być porównywalny z 50%-75% obrotów średniorocznych (np. na podstawie kasy fiskalnej), lecz nie powinien wynosić mniej niż 100 tys. PLN, być może z górną granicą na poziomie limitu de minimis (800 tys. PLN).

Należy podkreślić, że niezbędne są istotne zmiany o charakterze ogólnym:

– zmiany zasad kredytowania, gdyż obecnie dostępność finansowania w ogóle zależy od faktu nie zawieszenia działalności czy wybranej formy opodatkowania (np. opodatkowanie w formie karty podatkowej obecnie uniemożliwia uzyskanie kredytowania, co – w świetle pełnej legalności takiej formy – jest niedopuszczalną dyskryminacją ze względu na sposób rozliczania danin publicznych, ale powszechnie stosowaną przez banki)

– debet w rachunku nie powinien mieć charakteru rokrocznie przedłużanej umowy (jak to jest obecnie), lecz powinna to być umowa bezterminowa z co najmniej rocznym okresem wypowiedzenia i to wyłącznie w wypadku jej złamania, tj. nie obsługiwania kosztów debetu. Dłuższy okres wypowiedzenia umowy pozwala przedsiębiorcy na dostosowanie sposobu działania do sytuacji rynkowej (łącznie z całkowitą zmianą profilu działalności), zaś w wypadku zabezpieczenia weksla na majątku trwałym, pozwala na racjonalne zarządzanie nim, jako że często osoby te posiadają majątek o znacznej wartości ale niskiej płynności.

Dodatkowym elementem, istotnym dla mikro- oraz małego przedsiębiorcy, jest możliwość elastycznego zharmonizowania cyklu obsługi debetu z cyklem rentowności danej działalności – jest oczywistym, że jeżeli cykl rentowności jest dłuższy niż cykl obsługi kredytu (zazwyczaj w cyklach miesięcznych), skutkuje to zwiększeniem zapotrzebowania na gotówkę ze względu na konieczność obsługi kredytu przed uzyskaniem kolejnej transzy zysku.

Od 15 marca 2010 roku, obowiązuje Zarządzenie nr 3/2010 Prezesa NBP, śp. p. Sławomira Skrzypka, na podstawie którego NBP przyjmuje do dyskonta weksle własne przedsiębiorców, aczkolwiek wyłącznie nie będących osobami fizycznymi, które pełnią funkcję zabezpieczenia dla uzyskanego finansowania i w wyłącznej gestii NBP leży poszerzenie tego kręgu o osoby fizyczne, co wymaga jedynie modyfikacji w/w Zarządzenia.

Jeżeli zostanie to dokonane, to z punktu widzenia banku otwarcie dla mikro- lub małego przedsiębiorcy debetu w rachunku zabezpieczonego wekslem własnym jest pozbawione ryzyka, gdyż w całości jest przejmowane przez emitenta weksla, ponieważ:
  1. a) debet w rachunku nie jest ani pożyczką (bank nie przekazuje na własność żadnych pieniędzy) ani kredytem (ze względu na brak wskazanego celu) – jest to poddzierżawa przez bank prawa do limitowanej kreacji pieniądza w zamian za coroczną opłatę dzierżawną oraz opłatę za utrzymanie płynności, uzależnioną od stopnia wykorzystania tego prawa);
  2. b) NBP gwarantuje utrzymanie płynności tak wygenerowanych środków do wysokości wartości weksla pomniejszonej o stopę dyskonta, przejmując na siebie zarówno zarządzanie ilością pieniądza na rynku (z umarzaniem weksli włącznie) jak i ewentualne ryzyka.

Szerokie wprowadzenie takiego mechanizmu pozwoli nie tylko na uspokojenie nastrojów wśród mikro- i małych przedsiębiorców, ale przede wszystkim rozwiąże narastające problemy z płynnością w tym sektorze, w tym umożliwi konwersję innych form zadłużenia i w efekcie redukcję kosztów stałych, co ma kluczowe znaczenie dla strategii przetrwania mikro- i małych przedsiębiorców będących osobami fizycznymi prowadzącymi działalność gospodarczą na podstawie wpisu do ewidencji działalności (w tym sezonowej).

opracowanie: Jan Popończyk